piątek, 20 sierpnia 2010

Szkice do wpisu o Norwidzie

(do skasowania, ale na razie, póki mnie frapuje, niech będzie)
To mój komentarz, nie zaakceptowany przez moderatora na pewnym blogu:

Drodzy Prawdziwi Polacy a rebours,
Tak czytam te Wasze rechoty na temat obrońców krzyża.
Już Was trochę znam. Wiem, że Dora jest czujna, Kot M. lubi Norwida a Teresa umie linkować ciekawie. Przecież to dzięki Niej tu trafiłem.
Już wiem, że Bobik jest otwarty a Cubalibra dowcipny.
.
Nie wszystkie klimaty mi odpowiadają, wolę ten duszoszczypatielnyj. Ciekaw jestem, czy tu tak wszyscy czytają Bunina w oryginale?
W przerwie między rechotaniem z moherów i “znaku, któremu sprzeciwiać się będą”? Bo to tylko polityczna pałka?
A ja Wam powiadam: na złodzieju czapka gore!
.
Ale cieszę się, że “po drugiej stronie”, oprócz podchmielonych młodzieńców, satanistów, gejów i innych “pride parade like” indywiduów jest trochę normalnych ludzi, z którymi można normalnie porozmawiać.
Obca mi jest diabelska postawa spychania do piekła każdego, kto “trochę się nadaje”. Bo każdy, zwłaszcza ja, “się nadaję”.
Te moje “wzruszające jeremiady” przyjmijcie, oprócz okazji do czujności i łagodnego, jak dotąd obśmiania, jako mój wyraz szacunku dla Was.
Mało tego: informuję Was, że wielu ludzi, którzy SZANUJĄ tych fanatyków, TEŻ ręce świerzbią, tak samo, jak Was i oczekują jak najszybszego rozwiązania sporu.
Oni też są na Waszym cenzurowanym. Bo to też mohery.
To też zapewne bohaterowie “wiersza” Bobika.
.
Ja też bym wolał, aby ta Awantura sie skończyła. Żeby nikt już nie opluwał ani naprawdę, ani wirtualnie, jak Wy, tych “chuliganów”.
.
Ostatni komentarz, który nawiązuje do tego, co się dzieje, jest z dzisiaj.
Nie mam pretensji. Na forach katolickich też już przynudzają.
Ale ja mówię teraz DO WAS. Nie do moich braci w wierze.
.
Kiedy Wam się znudzi?
Bo obawiam się, po lekturze “prześmiewczych” komentarzy, również Kota M. (co stanowiło przykre zaskoczenie), że “wyniesienie ich” wraz z krzyżem, nie wystarczy.
.
Jak cały moher wymrze?
A może Holandię tu wprowadzimy? Podobno tam już 2% zgonów - jest “miłosiernych”. Zawsze coś, przy odpowiedniej selekcji…
.
Nie wiem tylko, czy ktokolwiek z Was, nawet Dora, czerpie a może jednak kształtuje swoje opinie na podstawie faktów, czy też może relacji ulubionego kanału?
.
Na wszelki wypadek podlinkuję Wam nieco inne relacje.
http://fronda.pl/pierwszy/blog/noc_pod_palacem_prezydenckim
http://brzytwakwietniowa.wordpress.com/2010/08/10/katolicka-relacja-z-nocnej-akcji-krzyz-czyli-polska-w-oparach-zapateryzmu/
Pozdrawiam prześmiewców.

-----------------------------------

A to są dialogi wielbicieli Norwida i Gombrowicza, na Blogu Bobika, mającym pretensje do literackości, która spowodowała moją reakcję w postaci "wzruszającej jeremiady", jak określił (dowcipnie, trzeba przyznać, moje komentarze na tamtym blogu, pewien miejscowy bywalec) .

Nieważne kto:
... czytalam Bobika, ktory sie zachwycil “patolikiem”! Chyba dość niedawno.
Bez komentarza.
....
A na pozycji 139 listę ubogaca mój przeumiłowany filozof od nietolerancji.
Nawet nie wiedziałem, że jest tylu prof. dr hab. na świecie. Chyba sobie zaśpiewam I wanna be in that number.

Ale gdybym miał przed nazwiskiem tyle dowodów na wiedzę o pomnitologii (pewnie o pomnikologii przyp.mój), to bym się zastanowił nad tym, co podpisuję, np. nad zwrotami Forma i rozmiary pomnika powinny odpowiadać randze tragedii jaka miała miejsce. Jesteśmy przekonani, ze powinien on powstać przy Pałacu Prezydenckim, naprzeciw Kościoła Karmelitów.

Rozmiary pomnika i ranga tragedii. Tak na poważnie, to wyłożyło mnie to. Chyba jednak nie czytali przed podpisaniem.
Mój komentarz: Chodzi o listę popierających inicjatywę zbudowania pomnika Ofiar Katastrofy Smoleńskiej i o profesora Ryszarda Legutkę. Jednego z nielicznych żyjących, moim skromnym zdaniem, rzeczywiście oryginalnych, wybitnych polskich filozofów.

Następny akapit będzie bardziej pikantny
Oto treść mojego NIEZAAKCEPTOWANEGO przez moderatora komentarza na tym blogu.


12 sierpień 10,   po dwudziestej pierwszej, cztery miesiące od największej tragedii narodowej, która się zdarzyła w czasie pokoju.
  

Estimado:
Jeszcze a propos odpowiedniego, godnego upamiętnienia…
Dawno, juz kilkanaście lat temu, na szczytowej ścianie 1 bloku w Lodzi przez dłuzszy czas
widniał wielki, z daleka czytelny napis:

NASRAJ W BUTY - BEDZIESZ WYZSZY !

Bobik:
Dostarczacz krzyża! (Tu dwa emotikony: jeden uśmieszek i jeden zdziwiony)
I śmieszno, i straszno, zwłaszcza jeżeli to nie jest dowcip

Kot Mordechaj:
Ze też myśmy tu nie wpadli na ten pomysł! Bobik mogłby opływac w dostatki!
A może nie wszystko stracone? Może mógłbym dostarczać pod krzyż prawdziwych semitow - każden
liberal z dziada-pradziada, nawet żydokomune bym wykombinował. Tylko czy ci pod krzyżem chcą
mieć prawdziwych kalksteinow i stolzmanow?

2 Pytania moje:
1) Jakich to profitów spodziewa się Kot M. po akcji poparcia dla obrońców krzyża?
Jarosław Kaczyński może zaoferować Ministra Kultury w gabinecie cieni?

2) Dlaczego w swym pytaniu Kot przemieszał semitów, liberałów, i żydokomunę?
Kalkstein i Stolzman?
No tak, to zestawienie prawidłowe
http://homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/historia/stolzman.html
http://forum.gazeta.pl/forum/w,902,80548989,80552375,Re_Jolanta_Konty_Stolzman_broni_meza.html

Ale dlaczego insynuacja, że obrońcy krzyża są wrogami "porządnych Żydów", a zdrajcy i
kolaboranci ich nie interesują?
Bełkotliwy zarzut antysemityzmu z "wiersza" bobika uzyskuje teraz konkretną, kocią postać.
.
I pytanie dodatkowe: ale poza tym w domu wszyscy zdrowi?
.
Nie musisz tego akceptować.
Wystarczy, że to PRZECZYTASZ sam. Pomedytuj sobie. Nad sobą. Medice, cura te ipsum.
Odechciało mi się już rozmawiać z wami o poezji.
Bo jeszcze wam jakieś "sranie" z tego wyjdzie. Tak, jak mały Kazio sobie wyobraża
Gombrowicza.
ŻENADA.

Moja charakterystyka postaci:
Estimado: Według autookreślenia: szowinistyczna męska świnia, dość zdrowe poglądy, zresztą dość liberalne, na zjawisko panoszenia się gejów.

NA TYM SAMYM WPISIE ostro atakowany (chamstwo itp) za zdecydowaną i równie ostrą obronę przed "insynuacjami" o homofobii.

Bobik: Gospodarz blogu.
Talent literacki. Kulturalny i sympatyczny w obejściu. Wg samokreślenia - "otwarty".
Autor pastisza wiersza "Do kraju tego ...", w którym wypatroszył go z duszy, z ciała i krwi, zostawiając pierwszą inwokację i wypchał go starymi egzemplarzami Wyborczej.

Kot Mordechaj: Brak samookreślenia. Ten ciągnięty za włosy,  (a może za nos? to skojarzenie z innych dowcipów na tym blogu) dowcip chyba go jednak nie określa. Mam taką nadzieję. Lubi Norwida i jego następcę ...Gombrowicza. Według niego, to oczywista oczywistość.

1 komentarz:

  1. Krisie, daj sobie z nimi spokój. Modlitwa, post, na tym koniec. Wszedłem na pięć minut (nadmiar hojności), poczytałem. Mentalne szambo. Przepraszam, ale czasem bobikowa poetyka trafia najcelniej. Gombrowicz następcą Norwida? Tak, ale pod warunkiem, że następcą Gombrowicza ks. Twardowski. No i późny Nienacki, też dużo pisał o pupach. :-)

    Szkoda Ciebie na takie blogi.

    Miłego weekendu!!!

    R.

    OdpowiedzUsuń